Monakolina K - ekstrakt z czerwonego ryżu
Przełomowe, nowe i całkowicie naturalne rozwiązanie w walce z cholesterolem jest już dostępne w Polsce. Standaryzowana kompozycja polifenoli z bergamoty (BPF) obniża „zły” LDL cholesterol nawet o 40% – dowiodły najnowsze badania [1]
Monakolina K - ekstrakt z czerwonego ryżu
Wyciąg z miąższu bergamoty obniża stężenie cholesterolu LDL i triglicerydów
Monakolina K - ekstrakt z czerwonego ryżu
Monakolina K - naturalny sposób na cholesterol w normie
Monakolina K - ekstrakt z czerwonego ryżu

Monakolina K - ekstrakt z czerwonego ryżu

Monakolina K - ekstrakt z czerwonego ryżu
Głównym składnikiem preparatu Monolipid K jest Monakolina K - ekstrakt z czerwonego ryżu, naturalna statyna, która pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi.
Slider

Sprawdź, czy problem podwyższonego cholesterolu dotyczy też Ciebie?

Podwyższone stężenie cholesterolu występuje wśród Polaków częściej niż palenie papierosów, nadciśnienie tętnicze czy otyłość. Jak wynika z badań populacyjnych NATPOL 20112, problem ten dotyczy ponad połowy (61%) dorosłych Polaków, czyli nawet 18 milionów osób. Co ciekawe hipercholesterolemia najczęściej występuje w grupie wiekowej 40-59 lat dotykając aż 7,2 mln osób. Niestety, zaledwie 0,5 mln z nich jest leczona skutecznie [2].

To informacja zła o tyle, że nadmiar frakcji LDL cholesterolu (tzw. „zły” cholesterol) powoduje zmiany miażdżycowe, które przyczyniają się do zwężenia światła naczyń krwionośnych i ograniczają przepływ krwi. Do najgroźniejszych powikłań procesu miażdżycowego należą zawał serca i udar mózgu, spowodowane zatrzymaniem przepływu krwi przez naczynie. O skali problemu świadczy fakt, że choroby układu krążenia są pierwszą przyczyną zgonów dorosłych Polaków [3].

Sam proces odkładania się blaszki miażdżycowej jest bardzo powolny i może rozwijać się przez lata nie dając specyficznych objawów. Nie możemy go jednak ignorować! Najlepsze korzyści zdrowotne osiągniemy podejmując działania odpowiednio wcześnie.

Już na wczesnym etapie choroby wysokie stężenie cholesterolu może powodować osłabienie funkcji poznawczych (pamięci) i problemy z koncentracją, a także spadek wydolności organizmu – tłumaczy prof. dr hab. Artur Mamcarz, Kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – Niestety większość osób nie jest tego świadoma. A przecież sprawnie działająca pamięć i koncentracja są szalenie istotne dla ludzi aktywnych zawodowo. Konsekwencjami wysokiego cholesterolu mogą być także zaburzenia erekcji, uszkodzenie nerek czy wątroby – dodaje ekspert.

Na ratunek – bergamota!

Przełomowe odkrycie ostatnich lat. Najnowsze badania wskazują, że w walce z cholesterolem może pomóc nam natura. A konkretnie standaryzowana kompozycja polifenoli z bergamoty tzw. polifenole z bergamoty BPF (ang. Bergamotderived Polyphenolic Fraction). Bergamota (Citrus bergamia Risso) jest rośliną cytrusową rosnącą niemal wyłącznie we włoskiej Kalabrii. Skórka z jej owoców oraz liście są od lat stosowane do produkcji eterycznych olejków i perfum. Teraz okazało się, że wyjątkowe, zdrowotne właściwości ma miąższ bergamoty [4]. Dzięki wysokiemu stężeniu unikalnej kompozycji polifenoli – związków o właściwościach antyoksydacyjnych, wspierających naturalne mechanizmy obronne komórek człowieka – wyciąg z bergamoty wywiera pozytywny wpływ na gospodarkę lipidową i węglowodanową, a także oddziałuje korzystnie na śródbłonek naczyniowy [5].

W badaniach naukowych wykazano, że polifenole z bergamoty BPF zapewnia najsilniejszą redukcję stężenia cholesterolu LDL spośród przebadanych naukowo substancji naturalnych – wyjaśnia dr n. med. Marcin Barylski z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Rehabilitacji Kardiologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Badanie przeprowadzone z udziałem 237 osób, dowiodło, że trzydziestodniowa terapia polifenole z bergamoty BPF (w dawce 500 mg lub 1000 mg) skutkowała znacznym obniżeniem stężeń frakcji cholesterolu LDL (od 25% do niemal 40%), redukcją stężenia triglicerydów (od 30% do 40%) oraz istotnym wzrostem stężenia „dobrego” HDL cholesterolu (od 20% do 40%). Na tej podstawie autorzy badania sugerują, że doustne suplementy diety zawierające polifenole z bergamoty BPF cechuje siła hipolipemizująca, zbliżona siłą do małych dawek silnych statyn (leków na receptę stosowanych w terapii hipercholesterolemii) [6].

Doniesienia te zostały następnie potwierdzone w badaniu porównawczym z rosuwastatyną. Wykazano, że 1000 mg polifenole z bergamoty BPF pozwala na 40% redukcję LDL cholesterolu i jest to siła działania porównywalna do 10 mg rosuwastatyny. To samo badanie potwierdziło także, że zastosowanie polifenole z bergamoty BPF razem ze statyną wzmacnia jej działanie. Dodając 1000 mg polifenole z bergamoty BPF do 10 mg rosuwastatyny redukcja stężenia cholesterolu LDL wynosiła 53% i była analogiczna do 20 mg rosuwastatyny. Dodatkowo dla polifenole z bergamoty BPF obserwowano lepsze działanie na HDL cholesterol oraz triglicerydy [7].

Poza kompleksowym wpływem na lipidy badania wykazały także wysoce korzystny wpływ polifenole z bergamoty BPF na glikemię. W grupie przyjmującej polifenole z bergamoty BPF w dawce 500 mg zaobserwowano obniżenie stężenia glukozy we krwi średnio o 18,9% a dawka 1000 mg wiązała się ze spadkiem o 22,4% [6]. Warto podkreślić, że zaburzenia metabolizmu węglowodanów tj. stan przedcukrzycowy i cukrzyca występują coraz częściej i nazywane są epidemią XXI wieku.

Inne z badań, przeprowadzone wśród 107 osób, dowiodło skuteczności wyciągu z bergamoty w znacznym ograniczeniu stłuszczenia wątroby. Co ważne, nie odnotowano przy tym żadnych działań niepożądanych, co po raz kolejny potwierdziło wysoki profil bezpieczeństwa polifenole z bergamoty BPF [6].

To nie wszystko. Badania na grupie mężczyzn z cukrzycą typu 2 i zaburzeniami erekcji wykazały dużą skuteczność terapii polifenole z bergamoty BPF w poprawie funkcji seksualnych (potencji). Do oceny skuteczności terapii wykorzystano badanie obiektywne – USG doppler (zmierzono szczytową prędkość skurczową w tętnicy grzbietowej prącia) oraz subiektywne – kwestionariusz zaburzenia erekcji [8].

źródło: biotechnologia.pl

Citrus Bergamia Risso
(ekstrakt z owoców bergamoty)

Skórka z owoców i liście bergamoty (Citrus Bergamia Risso), rośliny cytrusowej uprawianej we włoskiej Kalabrii, są od lat wykorzystywane w produkcji olejków eterycznych i perfum. Okazuje się jednak, że zawarta w miąższu bergamoty unikatowa kompozycja polifenoli korzystnie wpływa na gospodarkę lipidową i węglowodanową oraz śródbłonek naczyniowy. Wyciąg z miąższu bergamoty obniża stężenie cholesterolu LDL i triglicerydów.
„W badaniach wykazano, że standaryzowana kompozycja polifenoli z bergamoty (ang. bergamot-derived polyphenolic fraction, polifenole z bergamoty BPF) zapewnia najsilniejszą redukcję stężenia cholesterolu LDL spośród przebadanych naukowo substancji naturalnych”

Polifenole z bergamoty wzmacniają działanie statyn

Badanie przeprowadzone z udziałem 237 osób dowiodło, że 30-dniowa terapia polifenole z bergamoty BPF w dawce 500 lub 1000 mg skutkowała znacznym (od 25 do 40 proc.) obniżeniem stężeń frakcji LDL cholesterolu, redukcją stężenia triglicerydów (od 30 do 40 proc.) oraz istotnym (od 20 do 40 proc.) wzrostem stężenia cholesterolu HDL. Doniesienia te zostały następnie potwierdzone w badaniu porównawczym z rosuwastatyną. Wykazano w nim, że 1000 mg polifenole z bergamoty BPF pozwala obniżyć stężenie cholesterolu LDL o 40 proc., co jest porównywalne z działaniem rosuwastatyny w dawce 10 mg. Badanie potwierdziło również, że przyjmowanie polifenole z bergamoty BPF wraz ze statyną wzmacnia jej działanie. Po dodaniu 1000 mg polifenole z bergamoty BPF do 10 mg rosuwastatyny stężenie cholesterolu LDL zostało obniżone o 53 proc. – redukcja ta była analogiczna do tej, którą osiągnięto po zastosowaniu 20 mg rosuwastatyny. Dodatkowo obserwowano lepsze działanie polifenole z bergamoty BPF na cholesterol LDL i triglicerydy.

Poza kompleksowym wpływem na lipidy, badania wykazały także korzystny wpływ polifenole z bergamoty BPF na glikemię. W grupie pacjentów przyjmujących polifenole z bergamoty BPF w dawce 500 mg zaobserwowano obniżenie stężenia glukozy we krwi średnio o 18,9 proc., a dawka 1000 mg wiązała się ze spadkiem stężenia glukozy o 22,4 proc.

polifenole z bergamoty BPF pozwala obniżyć stężenie cholesterolu LDL o 40%
Wysoka skuteczność polifenole z bergamoty BPF w ograniczeniu stłuszczenia wątroby

Bergamota skuteczna w stłuszczeniu wątroby i zaburzeniach erekcji

Inne badanie, przeprowadzone wśród 107 osób, dowiodło skuteczności wyciągu z bergamoty w znacznym ograniczeniu stłuszczenia wątroby. Nie odnotowano przy tym żadnych działań niepożądanych, co po raz kolejny potwierdziło wysoki profil bezpieczeństwa polifenole z bergamoty BPF.

Z kolei badania przeprowadzone wśród mężczyzn z cukrzycą typu 2 i zaburzeniami erekcji wykazały dużą skuteczność terapii polifenole z bergamoty BPF w poprawie potencji. Do oceny wykorzystano badanie obiektywne – USG Doppler (zmierzono szczytową prędkość skurczową w tętnicy grzbietowej prącia) oraz subiektywne – kwestionariusz zaburzenia erekcji.

polifenole z bergamoty BPF ma działanie analogiczne do statyn. Wpływa na ten sam szlak metaboliczny cholesterolu – hamuje reduktazę HMG-CoA oraz aktywuje kinazę AMP, szlak działania metforminy – dzięki czemu oddziałuje także na glukozę oraz proces spalania tłuszczu.

Zastosowania wyciągu z bergamoty

Efekty działania bergamoty dostrzegli również eksperci Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Według nich, największe korzyści ze stosowania kompozycji polifenoli zawartej w miąższu tej rośliny mogą odnieść trzy grupy pacjentów:
  • osoby z niskim lub umiarkowanym ryzykiem sercowo-naczyniowym – z podwyższonym o 20-40 proc. stężeniem cholesterolu, które nie mają jeszcze wskazań do stosowania leków na receptę;
  • osoby nieakceptujące terapii statynami i kategorycznie odmawiające ich stosowania;
  • pacjenci, którzy nie tolerują statyn lub u których nie można zintensyfikować terapii tymi lekami.
„Dodatkową grupę mogą stanowić osoby z zespołem metabolicznym, zaburzeniami gospodarki węglowodanowej oraz pacjenci z niealkoholowym stłuszczeniem wątroby” – mówi dr Marcin Barylski, jeden z ekspertów Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, które zajęło w tej sprawie oficjalne stanowisko.

„Monakolina K zasługuje na szczególną uwagę jako skuteczny suplement diety.
Można się również pokusić o stwierdzenie, że ta naturalna statyna może być stosowana jako słaby lek hipolipemizujący”

dr n. med. Daniel Śliż, prof. nadzw. dr hab. n. med. Artur Mamcarz

Monakolina K – pierwsza statyna OTC czy nadzwyczajny suplement diety?

Monacolin K – the First OTC statin or extraordinary dietary supplement?

dr n. med. Daniel Sliz,
prof. nadzw. dr hab. n. med. Artur Mamcarz

III Klinika Chorób Wewnetrznych i Kardiologii, Warszawski Uniwersytet Medyczny
Kierownik Kliniki: prof. nadzw. dr hab. n. med. Artur Mamcarz

STRESZCZENIE

Dyslipidemia to najbardziej rozpowszechniony czynnik ryzyka choroby niedokrwiennej serca, a statyny to wciąż najważniejsze leki hipolipemizujące. Poniższe opracowanie przedstawia suplement diety, pochodną statyn – monakolinę K, jej skuteczność, bezpieczeństwo oraz miejsce w nowoczesnej terapii kardiologicznej.

ABSTRACT

The most common CVD’s risk factor is dyslipidemia and the statins are still the most important antihyperlipidemic agents. It is very paper treats efficacy, safety, and role of dietary supplement, statin derivate – monacolin K and its role in modern cardiologic pharmacotherapy.


Wraz z postępem cywilizacyjnym, brakiem aktywności fizycznej, całkowitą, wymuszoną przez ewoluujący przemysł spożywczy zmianą nawyków żywieniowych wzrasta liczba chorych dotkniętych schorzeniami wynikającymi z nieprawidłowego stylu życia. Naturalną konsekwencją powyż- szego i zarazem najbardziej rozpowszechnionym czynnikiem ryzyka miażdżycy, w tym choroby nie- dokrwiennej serca, jest dyslipidemia. Według najnowszych danych płynących z badania NATPOL 20111 występuje ona u 18 milionów Polaków, przy czym ok. 10,5 mln nie jest tego świadomych. Pomimo wypracowanych przez ESC (European Society of Cardiology) i EAS (European Atherosclero- sis Society) standardów postępowania w dyslipidemii, zaakceptowanych przez Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, skuteczność leczenia tej choroby jest wciąż na niezadowalająco niskim poziomie. Według wyników badania 3ST-POL (Standardy Stosowania Statyn w Polsce), przeprowadzonego na blisko 50 tysiącach polskich pacjentów leczonych ambulatoryjnie, zalecane stężenie całkowite cholesterolu osiąga co szósty pacjent, a LDL – co czwarty pacjent. Ponadto w przypadku pacjentów obciążonych zalecane stężenia całkowite cholesterolu osiąga zaledwie 3,7% leczonych, a LDL – 5,6%.

Rozwiń / Zwiń

W nowoczesnym armamentarium farmakoterapii kardiologicznej niepodważalną rolę odgrywają statyny. To właśnie inhibitory reduktazy HMG-CoA stanowią dziś „pierwszą linię frontu” w walce z dyslipidemią, co sprawia, że są one najczęściej zalecanymi lekami hipolipemizującymi. Pierwsze statyny wywodziły się z produktów fermentacji Nocardia autotrophica, Aspergillus terreus lub czerwonych drożdży. W drodze rozwoju tej grupy leków syntetyzowano kolejne cząsteczki, zwiększając ich działanie hipolipemizujące, przy zachowaniu pierwotnego profilu bezpieczeństwa. Z uwagi na konieczność coraz bardziej agresywnej terapii hipolipemizującej większość obecnie stosowanych statyn to leki syntetyczne. W ostatnim czasie na rynku farmaceutycznym pojawił się naturalny suplement diety zawierający monakoline K. Otrzymuje się ją na drodze fermentacji czerwonych drożdży chińskiego ryżu. Preparat ten nie ma wiele wspólnego z dotychczasowymi suplementami diety, które mają działanie quasi-hipolipemizujące. To co odróżnia go od reszty, to badania naukowe potwierdzające jego skuteczność. Z uwagi na wspólny rodowód ze statynami, naturalne pochodzenie oraz łatwą dostępność dla pacjenta, może on być alternatywą lub uzupełnieniem dotychczas stosowanej farmakoterapii hipolipemizującej.

Monakolina K została po raz pierwszy wyizolowana w 1975 r. w Japonii. Endo i wsp. wyizolowali z czerwonych drożdży ryżu chińskiego dwie chemicznie identyczne cząsteczki – lowastatynę i monakolinę K. Podobieństwo monakoliny K do lowastatyny wyrażało się nie tylko na płaszczyźnie chemicznej, ale także w hipolipemizującym działaniu in vivo.

Naturalne pochodzenie monakoliny K jest jej niewątpliwą zaletą. Jednakże częste spożywanie produktu fermentacji czerwonych drożdży w niezmienionej postaci, czyli jako potrawy, niesie za sobą kilka niebezpieczeństw. Podstawowym utrudnieniem jest brak standaryzacji dawki. Niestety, nie ma prostej, domowej metody oceniającej stężenie monakoliny K w warunkach domowych, a różnice w jej zawartości między poszczególnymi produktami mogą być istotne. Ważne wydaje się jednak posiadanie wiedzy co do spożywanej dziennej dawki monakoliny K, gdyż przedawkowanie prowadzi do pojawienia się działań niepożądanych. Zwykle mają one łagodny charakter i, jak pokazują wyniki omówionych niżej badań, występują podobnie często jak w grupie leczonej placebo.

Jedno z wielu badań nad monakoliną K, w których badano skuteczność hipolipemizującego działania produktu fermentacji drożdży Monascus purpureus i ryżu Went, ukazało jej umiarkowany potencjał hipolipemizujący. Randomizowane badanie z podwójnie ślepą próbą, które opublikowano w 2005 r., przeprowadzono u 79 pacjentów w wieku 25–65 lat z rozpoznaną dyslipidemią. Średnie stężenie osoczowej frakcji LDL-cholesterolu w chwili kwalifikacji do badania wynosiło 203,9 mg/dl (5,28 mmol/l). Grupa badana była leczona przez 8 tygodni 600 mg czerwonych drożdży (Monascus purpureus), grupa kontrolna otrzymywała placebo. Zawartość inhibitorów syntezy cholesterolu w drożdżach oceniono na 1,16%, w tym zawartość monakoliny K stanowiła 0,95% składu drożdży. Efektywnie pacjent otrzymywał 5,7 mg monakoliny K na dobę. Przełożyło się to na wyraźny efekt hipolipemizujący, najsilniej wyrażony w zakresie redukcji stężeń frakcji LDL. Po 8 tygodniach w grupie otrzymującej Monascus purpureus z ryżu zredukowano stężenie cholesterolu LDL o 27,7%, całkowite cholesterolu o 21,5%, triglicerydów o 15,8%, a apolipoproteiny B o 26%. Stężenie cholesterolu HDL oraz apolipoproteiny A wzrosło odpowiednio o 0,9% oraz 3,4%. Należy podkreślić fakt, iż liczba zdarzeń niepożądanych związanych z podawanym lekiem lub z placebo nie różniła się istotnie statystycznie między grupami. Podobne wyniki dały wcześniejsze badania prowadzone w 1997 r. w Chinach. Do tego wieloośrodkowego, randomizowanego badania zakwalifikowano 502 osoby. Interwencja była taka sama jak w wyżej opisanym badaniu. Zaobserwowano zbliżone efekty hipolipemizujące (redukcja cholesterolu LDL o 30,9%, redukcja TC 22,7%), przy wysokim profilu bezpieczeństwa.

Wyniki obu badań potwierdziła przeprowadzona w Chinach metaanaliza5. Zakwalifikowano do niej blisko 93 badania, w których łącznie oceniano 9625 pacjentów. Metaanaliza ta potwierdziła wy- niki wcześniej cytowanych badań dotyczące efektywności i bezpieczeństwa leczenia monakoliną K.

Cytowane piśmiennictwo niewątpliwie świadczy o skuteczności monakoliny K w leczeniu hiperlipidemii. Jednocześnie nie budzi zastrzeżeń profil bezpieczeństwa opisywanego suplementu. W momencie, gdy nie ma wątpliwości odnośnie do skuteczności i bezpieczeństwa preparatu, pojawia się pytanie, kiedy i u kogo zastosować preparat z monakoliną K. W świetle obecnych wytycznych oczywiste jest stosowanie statyny jako leku pierwszego wyboru u pacjentów z grupy wysokiego i bardzo wysokiego ryzyka. W codziennej praktyce niejednokrotnie spotykamy jednak pacjentów, którzy nie kwalifikują się do agresywnego leczenia hipolipemizującego, a leczenie behawioralne nie przynosi spodziewanego rezultatu. Wydaje się więc, że w tym punkcie leczenia monakolina K może znaleźć zastosowanie. Należy jednak z całą siłą podkreślić, że monakolina K może być jedynie adiuwantem, a nie zastępstwem leczenia behawioralnego.

Kolejną grupą pacjentów, którym stosowanie monakoliny K może przynieść korzyść, są chorzy z nietolerancją statyn. Badania prowadzone przez Halberta i wsp. wskazują, iż chorzy z mialgią wtórną do leczenia statynami dobrze tolerują leczenie wyciągiem z czerwonych drożdży, nie powoduje ono przy tym działań ubocznych. Należy jednocześnie pamiętać, że monakolina K może zwiększać ryzyko powikłań leczenia statynami, w tym częstość występowania miopatii. Nie należy zatem stosować statyny i monakoliny K w kombinowanym leczeniu dyslipidemii, zwłaszcza u pacjentów, u których klinicznie oceniane ryzyko powikłań jest większe, choć profil bezpieczeństwa stosowania takiej terapii nie został określony w badaniach.

Monakolina K jako suplement diety zasługuje na szczególną uwagę. Można się również pokusić o stwierdzenie, że zasługuje na uwagę także jako słaby lek hipolipemizujący. Wobec powyższego jednoznaczna odpowiedź na pytanie postawione w tytule artykułu jest trudna, jednak według autorów monakolina K to nadzwyczajny suplement diety, którego właściwości wynikają z faktu, iż jest ona naturalną statyną.

Miejsce Monakolina K w terapii hiperlipidemii

dr n. med. Daniel Śliż,
prof. nadzw. dr hab. n. med. Artur Mamcarz

III Klinika Chorób Wewnętrznych i Kardiologii, Warszawski Uniwersytet Medyczny
Kierownik Kliniki: prof. nadzw. dr hab. n. med. Artur Mamcarz


W ciągu ostatnich dwóch stuleci styl życia w krajach rozwiniętych uległ radykalnemu przeobrażeniu. Nowoczesna, wysoko przetworzona, a zarazem niepełnowartościowa żywność o dużej gęstości kalorycznej, brak aktywności fizycznej i stres – to codzienność wielu mieszkańców cywilizowanego świata. Zmiany, o których mowa, zachodzą tak dynamicznie, że nie ma już miejsca na jakiekolwiek ewolucyjne przystosowanie się gatunku. Ta sytuacja doprowadziła do rozwoju chorób, które wcześniej nie występowały lub występowały rzadko. Jedna z nich to miażdżyca (i jej powikłania).

Wiedza na temat czynników ryzyka miażdżycy choroby niedokrwiennej serca jest dziś powszechna, a mimo to duża część populacji nie unika ich w codziennym życiu. Konsekwencje są widoczne w wielu badaniach epidemiologicznych, m.in. w wynikach badania NATPOL 20111 – wskazują one, że najbardziej rozpowszechnionym czynnikiem ryzyka miażdżycy jest dyslipidemia. W Polsce rozpoznaje się ją u 7,5 mln obywateli, a kolejne 10,5 mln choruje, nie zdając sobie z tego sprawy. Lekarz zajmujący się chorobami wewnętrznymi i/lub kardiologią właściwie codziennie widuje „zdrowych” 50-­letnich pacjentów, którzy nigdy nie leczyli się z powodów kardiologicznych, podczas gdy już na pierwszy rzut oka (nawet mało wprawnego klinicysty) rozpoznaje się u nich otyłość brzuszną, nikotynizm, a po kilku minutach badania również nadciśnienie tętnicze, cukrzycę i zespół metaboliczny. W przypadku długoletniego niehigienicznego trybu życia dochodzi do „cichego” rozwoju choroby, która w kulminacyjnym momencie manifestuje się incydentem naczyniowym. O ile w przypadku zawału serca możemy liczyć na szybką i skuteczną pomoc kardiologii inwazyjnej, o tyle w przypadku udaru mózgu mamy mniejszy wpływ na przebieg choroby.

Rozwiń / Zwiń

W obu przypadkach na prewencję (pierwotną) jest już za późno, a człowiek w jednym momencie ze „zdrowego” staje się ciężko chorym, z zaleceniami dożywotniego przyjmowania przynajmniej pięciu leków dziennie. Postępowanie farmakologiczne wobec takich pacjentów jest jasno określone przez ESC (European Society of Cardiology), EAS (European Atherosclerosis Society) i zaakceptowane przez PTK (Polskie Towarzystwo Kardiologiczne). W świetle dowodów, jakimi dziś dysponujemy, nie ma żadnych wątpliwości co do konieczności leczenia chorych o takim profilu statyną. Zastosowanie statyny jest rów­nież konieczne u pacjentów ze stężeniem osoczowym LDL (low­density lipoproteins) przekraczającym 70 mg/dl w grupie bardzo dużego ryzyka i 100 mg/dl w grupie dużego ryzyka.

Niestety, jak pokazują badania, skuteczność leczenia hipolipemizującego w Polsce jest niska. Według wyników badania 3ST­POL (Standardy Stosowania Statyn w Polsce), przeprowadzonego u blisko 50 tys. polskich pacjentów leczonych ambulatoryjnie, zalecane stężenie cholesterolu całkowitego osiąga co szósty, a LDL – co czwarty pacjent. Ponadto w przypadku populacji obciążonych pacjentów zalecane stężenia cholesterolu całkowitego osiąga zaledwie 3,7% leczonych, a LDL – 5,6%.

Tymczasem to właśnie statyny odgrywają jedną z kluczowych ról w nowoczesnym armamentarium farmakoterapii kardiologicznej. Inhibitory reduktazy HMG-CoA są lekami pierwszego wyboru w walce z dyslipidemią. Pierwsze statyny wywodziły się z produktów fermentacji Nocardia autotrophica, Aspergillus terreus lub czerwonych drożdży. W trakcie rozwoju tej grupy leków syntetyzowano kolejne cząsteczki, dzięki czemu zwiększono ich działanie hipolipemizujące, przy zachowaniu wysokiego profilu bezpieczeństwa. W ostatnim czasie na popularności zyskał także produkt naturalny – suplement diety zawierający monakolinę K. Monakolina K nie ma wiele wspólnego z innymi suplementami diety, które wykazują działanie quasi-hipolipemizujące. Tym, co odróżnia ją od reszty, jest potwierdzona w badaniach naukowych skuteczność w leczeniu dyslipidemii. Aby w pełni zrozumieć działanie monakoliny K, warto przyjrzeć się historii powstania statyn. Pierwszą statynę (mewastatynę) zsyntetyzował Akiro Endo w 1971 r. Dalszy rozwój tej grupy leków był bardzo dynamiczny; krótko po mewastatynie zsyntetyzowano kolejne. W 1978 r. firma Merck wyizolowała z Aspergillus terreus lowastatynę (mewinolina, MK 803), cząsteczkę tożsamą z punktu widzenia budowy chemicznej z monakoliną, uzyskaną w 1976 r. w procesie fermentacji czerwonych drożdży chińskiego ryżu Went. Drożdże te są naturalnymi składnikami tradycyjnej kuchni chińskiej, występują m.in. w znanym chińskim daniu – kaczce po pekińsku.

Pierwsze uzyskiwane w sposób naturalny statyny, w tym monakolina, miały słabe działanie hipolipemizujące. Ich dalszy rozwój był podyktowany koniecznością coraz bardziej agresywnej terapii hipolipemizującej, a kolejne generacje syntetycznych statyn miały coraz silniejsze działanie przy jednoczesnym bezpieczeństwie stosowania.

Naturalne pochodzenie monakoliny K to jej niewątpliwa zaleta i wskazuje, że należałoby zwiększyć spożywanie fermentowanego ryżu Went w codziennej diecie. O ile jednak wniosek ten jest ze wszech miar słuszny, o tyle jego realizacja może nastręczyć kilku trudności. Podstawowe utrudnienie stanowi brak standaryzacji dawki. Obecnie nie dysponujemy „domową” metodą, dzięki której można ocenić zawartość monakoliny K. To dość ważne w świetle wyników badań, które dokumentują istotne różnice w tym aspekcie między poszczególnymi produktami spożywczymi. W przypadku leczniczego zastosowania monakoliny K ważna jest wiedza na temat przyjętej dawki, która dla zachowania skuteczności nie może być zbyt niska. Przedawkowanie monakoliny K wiąże się z kolei z wystąpieniem łagodnych działań niepożądanych – jak wynika z omówionych poniżej badań, stwierdza się je podobnie często jak w grupie leczonej placebo. Według zaleceń EFSA (European Food Safety Authority) zawartość monakoliny K w preparatach z monakoliną powinna wynosić 10 mg.

Jednym z wielu badań, dokumentujących podobne do pierwszych statyn działanie hipolipemizujące monakoliny K, było opublikowane w 2005 r. – randomizowane badanie z podwójnie ślepą próbą, przeprowadzone na 79 osobach w wieku 25 – 65 lat z rozpoznaną dyslipidemią. Średnie stężenie osoczowej frakcji LDL cholesterolu w chwili kwalifikacji do badania wyniosło 203,9 mg/dl (5,28 mmol/l). Pacjenci zakwalifikowani do grupy badanej przez 8 tygodni przyjmowali 600 mg czerwonych drożdży (Monascus purpureus), grupa kontrolna otrzymywała placebo. Zawartość inhibitorów syntezy cholesterolu w drożdżach oceniono na 1,16%, w tym monakoliny K – na 0,95%. Efektywnie pacjent otrzymywał 5,7 mg monakoliny K na dobę. Przełożyło się to na istotny efekt hipolipemizujący, najsilniej wyrażony w zakresie redukcji stężeń frakcji LDL. Po 8 tygodniach w grupie otrzymującej Monascus purpureus z ryżu zredukowano poziom cholesterolu LDL o 27,7%, cholesterolu całkowitego – o 21,5%, triglicerydów – o 15,8% oraz apolipoproteiny B – o 26%. Poziom cholesterolu HDL (highdensity lipoproteins) oraz apolipoproteiny A wzrósł odpowiednio o 0,9% i 3,4%. Należy podkreślić, że liczba zdarzeń niepożądanych związanych z podawanym lekiem lub placebo nie różniła się istotnie statystycznie między grupami.

Podobne wyniki dało wcześniejsze (1997 r.) wieloośrodkowe, randomizowane badanie przeprowa­dzone w Chinach. Zakwalifikowano do niego 502 osoby. Interwencja była tożsama z wyżej opisanym ba­daniem. Zaobserwowano bardzo zbliżone efekty hipolipemizujące (redukcja cholesterolu LDL o 30,9%; redukcja TC o 22,7%), przy zachowaniu wysokiego profilu bezpieczeństwa.

Wyniki obu badań zostały potwierdzone w przeprowadzonej w Chinach metaanalizie7. Zakwalifi­ kowano do niej blisko 93 badania, w których uczestniczyło łącznie 9625 pacjentów. Wyniki metaanalizy potwierdziły wcześniej cytowane badania dotyczące efektywności i bezpieczeństwa leczenia monakoliną
K. Cytowane piśmiennictwo świadczy niewątpliwie o skuteczności monakoliny K w leczeniu hiperlipi­demii. Jednocześnie zastrzeżeń nie budzi profil bezpieczeństwa opisywanego suplementu. W sytuacji, gdy nie ma wątpliwości co do skuteczności i bezpieczeństwa preparatu, pojawia się py­ tanie: kiedy i u kogo go zastosować? W świetle obecnych wytycznych oczywiste jest stosowanie statyny jako leku pierwszego wyboru u osób z grupy wysokiego i bardzo wysokiego ryzyka. W codziennej prak­tyce niejednokrotnie spotykamy jednak pacjentów, którzy nie kwalifikują się do agresywnego leczenia hipolipemizującego, a leczenie behawioralne nie przynosi u nich spodziewanego rezultatu. Wydaje się więc, że właśnie w tym punkcie leczenia monakolina K może znaleźć zastosowanie. Należy jednak z całą siłą podkreślić, że może być ona jedynie adiuwantem i nie zastąpi leczenia behawioralnego.

Kolejną grupę pacjentów, u których stosowanie monakoliny K może przynieść korzyść, stanowią cho­rzy z nietolerancją statyn. Badania prowadzone przez Halberta i wsp. wskazują, że chorzy z mialgią wtór­ną do leczenia statynami dobrze tolerują leczenie wyciągiem z czerwonych drożdży; nie obserwowano u nich działań ubocznych. Jednocześnie trzeba pamiętać, iż monakolina K może zwiększać ryzyko powikłań leczenia statynami, w tym częstość występowania miopatii. Nie należy zatem stosować statyny i monakoliny K w kombinowanym leczeniu dyslipidemii, zwłaszcza u pacjentów, u których klinicznie oceniane ryzyko powikłań jest większe.

Monakolina K zasługuje na szczególną uwagę jako skuteczny suplement diety. Można się również pokusić o stwierdzenie, że ta naturalna statyna może być stosowana jako słaby lek hipolipemizujący.

Monakolina K - ekstrakt z czerwonego ryżu

SKUTECZNOŚĆ I BEZPIECZEŃSTWO
MONAKOLINY K
ZOSTAŁY POTWIERDZONE W BADANIACH KLINICZNYCH

Monascus purpureus (czerwone drożdże ryżu – Monakolina K) u pacjentów z hiperlipidemią – badanie randomizowane, podwójne, kontrolowane placebo

Monakolina K - ekstrakt z czerwonego ryżu

N=79, wiek:23-26 lat; LDL-c średni:5,28 mmol/l (203 mg/dl);
Dawka dzienna w przeliczeniu na Monakolina K: 11,40 mg; Czas obserwacji: 8 tygodni

1. European Journal of Endocrinology (2005) 153 679-686
2. Śliż D, Mamcarz A: Monakolina K – pierwsza statyna OTC czy nadzwyczajny suplement diety? Kardiologia w Praktyce 2013;7(4):33-35


Monakolina K - ekstrakt z czerwonego ryżu

Sprawdź, czy problem podwyższonego cholesterolu dotyczy też Ciebie?

TAK

NIE

Czy masz podwyższone ciśnienie krwi?

Czy rzadko uprawiasz sport?

Czy masz nadwagę?

Czy palisz papierosy?

Czy pijesz alkohol?

Czy często jadasz fast-foody?

Czy w Twoim życiu często występują sytuacje stresowe?

Czy ktoś z Twojej rodziny miał problem z podwyższonym poziomem cholesterolu?

Czy często jesz tłuste, smażone mięsa, słodycze i przetworzoną żywność?

Czy jesz mało warzyw i owoców?

Uwaga!
Niektóre pola pozostały puste.
Jest dobrze!
Na większość pytań odpowiedziałeś negatywnie, oznacza to, że nie powinieneś mieć problemu z podwyższonym stężeniem cholesterolu we krwi.
Bądź ostrożny!
Na większość pytań odpowiedziałeś pozytywnie, może to oznaczać, że masz problem z podwyższonym stężeniem cholesterolu we krwi.
Apteka to miejsce w którym można kupić ekstrakt z czerwonego ryżu zamknięty w kapsułkach preparatu Monolipid K®. Sam ekstrakt jest standaryzowany na 4% Monakolina K. Czy wiesz, że ekstrakt z czerwonego ryżu - Monakolina K posiada rekomendacje EFSA? Ekstrakt ten wywiera dobroczynny wpływ na poziom cholesterolu regulując go w sposób naturalny. Czerwony ryż jest bogaty w witaminy z grupy B, a ekstrakt z czerwonego ryżu jest źródłem związków regulujących poziom cholesterolu we krwi. Apteka to miejsce gdzie znajdziesz nie tylko produkty syntetyczne (statyny) a także produkty naturalne takie jak właśnie ekstrakt z czerwonego ryżu. Sprawdź czy Twoja Apteka posiada ekstrakt z czerwonego ryżu - Monolipid K®.
Źródła
[1] Gliozzi M, Walker R, Muscoli S, et al. Bergamot polyphenolic fraction enhances rosuvastatin-induced effect on LDL-cholesterol, LOX-1 expression and protein kinase B phosphorylation in patients with hyperlipidemia. Int J Cardiol. 2013; 170(2): 140–145, doi: 10.1016/j. ijcard.2013.08.125, indexed in Pubmed: 24239156.

[2] Zdrojewski T. i wsp. Kardiologia Polska 2016; 74, 3: 213-223.

[3] 1. Zdrojewski T. i wsp. Kardiologia Polska 2016; 74, 3: 213-223 NATPOL.

[4] Di Donna L, De Luca G, Mazzotti F, et al. Statin-like principles of bergamot fruit (Citrus bergamia): isolation of 3-hydroxymethylglutaryl flavonoid glycosides. J Nat Prod. 2009; 72(7): 1352–1354, doi: 10.1021/ /np900096w, indexed in Pubmed: 19572741.

[5] Mollace V, Sacco I, Janda E, et al. Hypolipemic and hypoglycaemic activity of bergamot polyphenols: from animal models to human studies. Fitoterapia. 2011; 82(3): 309–316, doi: 10.1016/j.fitote. 2010.10.014, indexed in Pubmed: 21056640.

[6] Mollace V, Sacco I, Janda E, et al. Hypolipemic and hypoglycaemic activity of bergamot polyphenols: from animal models to human studies. Fitoterapia. 2011; 82(3): 309–316, doi: 10.1016/j.fitote. 2010.10.014, indexed in Pubmed: 21056640.

[7] Int J Cardiol. 2013 Dec 10;170(2):140-5. doi: 10.1016/j.ijcard.2013.08.125. Epub 2013 Sep Bergamot polyphenolic fraction enhances rosuvastatin-induced effect on LDL-cholesterol, LOX-1 expression and protein kinase B phosphorylation in patients with hyperlipidemia. Gliozzi M, Walker R, Muscoli S, Vitale C, Gratteri S, Carresi C, Musolino V, Russo V, Janda E, Ragusa S, Aloe A, Palma E, Muscoli C, Romeo F, Mollace V.

[8] Malavige LS, Levy JC. Erectile dysfunction in diabetes mellitus. J Sex Med. 2009; 6(5): 1232–1247, doi: 10.1111/j.1743-6109.2008.01168.x, indexed in Pubmed: 19210706.